Chyba najcięższym grzechem właściciela akwarium jest…

(http://mama-kreatywna.pl/2014/10/prezent-dla-krzysia-rybki-w-kuli/#comment-5740)

… nie, nie posiadanie dzieci. Ten konkretny przypadek jest idealną (co łatwo zrozumieć czytając choćby stronę, z której pobrałem zdjęcie) ilustracją tezy, iż najgorzej jak człowiek jest pozbawiony empatii. Dotyczy to zresztą także sprzedawczyni, która poleciła brzanki różowe jako ryby nadające się do trzymania w kuli. Tak naprawdę ryby te wymagają sporego zbiornika (dwustulitrowy już się nada), przepływu wody i powinny być trzymane w ławicy liczącej przynajmniej osiem osobników. Wprawdzie to twarde zawodniczki znoszące szeroki wachlarz wartości parametrów chemicznych wody, problem tylko w tym, że osiągają 12 cm długości i trzymanie ich w kuli jak ta na zdjęciu jest powolnym mordowaniem żyjących, czujących istot.

Nie zżymam się nawet na ignorancję mamy Krzysia. Mam jej za złe tylko (aż!) tyle, że uczynni ludzie skomentowali jej wynurzenia na temat akwarystyki, wskazując, co robi źle, a ona zareagowała… dziwnie. Nie wiedzieć czegoś to nie wstyd; prawdziwym obciachem jest nie chcieć się dowiedzieć.

Pozdrawiam Krzysia, który już wie co to jest akwarium i że te dwie wesołe rybki uwielbiają swój nowy domek.

Miałem pisać o korzeniach. Innym razem. Przypadkiem natrafiłem na stronę mamy Krzysia i nie mogłem się powstrzymać:-/

Najnowsze zdjęcie naszego akwarium. Małe szarawe pływające w dwóch grupkach w lewej części baniaka to Boehlkea fredcochui.

2016-10-21 17.13.37.jpg

Na kółku akwarystycznym umocowaliśmy anubiasy (barteri, barteri nana i lanceolata) i microsorium (pteropus “narrow leaf”) do korzeni, a te ostatnie wreszcie postawiliśmy w docelowych miejscach. Oczywiście znów przebiegłem się z 80 litrami wody. Jest już zauważalnie jaśniej, można dosadzać kolejne rośliny. Skróciłem kłącze największego anubiasa. Połowa nie przytwierdzona do korzenia na razie pływa sobie w toni. Jeszcze nie wiem, co z nią zrobić. Może znajdzie dla siebie miejsce u nas, może nie:-)

Wpuściliśmy także około 10 kolejnych krewetek. Oto jak się prezentuje jedna z nich: 2016-10-21 12.34.15.jpg

 

Advertisements