Światło w akwarium, choć teoretycznie może pochodzić od Słońca, a w zbiornikach typu Black Water brać się z jakiejś zupełnie symbolicznej żarówki, najczęściej dostarczane jest dzięki świetlówkom. Te zwykle kupowane są w specjalistycznych sklepach akwarystycznych/zoologicznych, choć podobno w każdym markecie budowlanym można zdobyć nie gorszą świetlówkę za połowę ceny. Nie sprawdzałem:-)

Spośród tych akwarystycznych wciąż statystycznie najczęściej używane są świetlówki typu T8, a w drugiej kolejności T5. Czemu T8, skoro są przestarzałe? Cóż, montuje się je fabrycznie w najpopularniejszych (czytaj: najtańszych) pokrywach akwariowych, a że większość akwarystów stanowią osoby początkujące, które jeszcze nie zmieniły oświetlenia na wydajniejsze…

Typ T5 jest nowocześniejszym wynalazkiem.Nie znam się na szczegółach, ale te świetlówki dają mocniejsze światło w przeliczeniu na waty, co nie tylko polepsza wzrost i wybarwianie się roślin, ale także pozwala choć trochę zaoszczędzić na opłatach za prąd. W moim akwarium 200 l. mam obecnie dwie świetlówki o temperaturze barwowej 8500 i 10000 kelwinów, jeśli dobrze pamiętam. Tyle że takie światło, choć doskonałe dla roślin, sprawia, że woda i całe wnętrze nabiera odcieni fioletu i różu. Jest ciemno i tajemniczo:-) Może się podobać, jednak z pewnością nie każdemu.

Mnie na przykład nie, więc zarówno w domu jak w szkole do oświetlenia typu roślinnego dołożyłem też inne, o barwie około 6500 K, czyli zimnej bieli. Od razu całość wygląda bardziej naturalnie dla oczu, a flora i tak ma te swoje niebieskości i czerwienie, choć zamaskowane przyjemniejszą dla nas bielą.

LEDy, czy też ledy to w akwarystyce najnowsza technika – jednak i wśród nich są konstrukcje starsze, już rzadziej używane (diody 3528, 5050) oraz świeższe, o większej jasności (8520, 7014). W szkole światło w świetlówce ledowej złożonej z diod niebieskich i czerwonych dają diody 5050, ale w przypadku tej barwy światła nie musi ono koniecznie być bardzo silne. Poza tym, nasze rośliny będą raczej z tych mało wymagających:-) Druga świetlówka to już typ 8520, czyli w miarę nowoczesne, silne diody, których światło powinno dotrzeć do dna zbiornika.

Jest jeszcze jeden często spotykany w akwarystyce rodzaj oświetlenia: właściwie to także są ledy, tyle że z przedrostkiem power. Są najjaśniejsze, niestety ich mocowanie do pokrywy i podłączanie do zasilania jest nieco problematyczne, no i zjadają sporo prądu. Nam zbędne, natomiast przydają się na przykład w akwariach typu holenderskiego, gdzie walka toczy się o każdego luksa.

Ledy nad tradycyjnymi świetlówkami mają przede wszystkim przewagę długowieczności: te pierwsze wymienia się maksymalnie raz na rok (a nawet pół), te drugie co parę lat. Zużywają też mniej prądu i mniej się nagrzewają, co przekłada się na słabsze nagrzewanie wody – wbrew pozorom, bardzo ciepłe świetlówki mogą czasem stanowić spory problem dla akwarysty, a właściwie mieszkańców akwarium.

Dla porównania, poniżej kilka typów baniaków.

Morskie, z oświetleniem powyżej 10000 K (http://www.argusakwarystyka.pl/var/ezwebin_site/storage/images/media/images/dsc00359/26478-1-pol-PL/DSC00359.jpg):

Znalezione obrazy dla zapytania akwarium morskie

Holenderskie, z pełnym spektrum długości fali świetlnej i miliardem luksów, dla najbardziej wymagających roślin (http://i.imgur.com/ro5YL.jpg):

Znalezione obrazy dla zapytania akwarium holenderskie

Black Water, czyli przeciwieństwo poprzedniego (http://i1027.photobucket.com/albums/y338/yorki111/Baniaki/t7.jpg):

Znalezione obrazy dla zapytania akwarium black water

Iwagumi – roślin wprawdzie mało, ale trawnikowe potrzebują zwykle sporo światła (http://www.acuaristas.cl/wp-content/uploads/2015/02/Maxoijuallumi.jpg):

Znalezione obrazy dla zapytania iwagumi

Zwykłe akwarium towarzyskie, typowy roślinniak z zieleniną o niewielkich wymaganiach:

2016-10-13 15.21.31.jpg

Na zakończenie – najnowsze zdjęcie naszego akwarium w szkole. Najpierw rzut oka na zmasakrowaną przeze mnie pokrywę i odbijające się na powierzchni wody świetlówki:

2016-10-14 11.35.44.jpg

I widok ogólny, z dzisiejszego poranka. Korzenie zaaranżowane inaczej niż poprzednio, woda nadal ciemna mimo chyba już teraz około dziesięciu podmian (każda to przynajmniej 80 przeniesionych wiadrami litrów), rośliny wrzucone byle jak:

2016-10-19 14.39.50.jpg

Następny wpis: korzenie. Oj, co ja się z nimi mam :-/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Advertisements